niedziela, 12 maja 2013

Irresistible

--- LOTTIE --


Kolejny dzień ,  kolejny nudny dzień , kolejny beznadziejny dzień i kolejna pobudka z myślą że nie masz dla kogo się budzić . Umieram? umieram z tęsknoty ,  tak to prawda tęsknie za nim i to strasznie ... ale co mi to da? nic kompletnie nic . Wieczorami chcę się do niego przytulić i zostać w jego ramionach , ale tak nie jest ... niestety . Czasami mam ochotę spakować się i wyjechać do domu ,  ale nie mogę zatrzymuje mnie tutaj marzenie ,  marzenie które może się teraz spełnić .
- Zaraz wychodzimy do szkoły . - powiedziała do mnie Caroline . 

- Okey i tak jestem już ubrana więc może teraz iść .
Tak też zrobiliśmy ,  szliśmy wolnym krokiem nie śpieszyło nam się ,  widziałam jak Caroline zerka na mnie co jakiś czas . Chciała coś powiedzieć ale się powstrzymała i tak w kółko ,  po pewnym czasie odważyła się i przemówiła .
- Słuchaj ,  nie zrozum mnie źle ... ale przyjedzie tutaj kiedyś Niall?
Spuściła głowę i zobaczyłam jak się rumieni na policzkach ... popatrzyłam na nią i nie wiedziałam co powiedzieć .  Zamurowało mnie te pytanie i w ogóle po co chce to wiedzieć .
- Dzisiaj przyjeżdża ,  a co?
- No bo wiesz ,  jest przystojny i tak pomyślałam że ... a dobra nic nie ważne nie było tematu .
Szybkim krokiem pognała do szkoły ,  zostawiając mnie w tyle ,  tez przyśpieszyłam kroku chciałam ją dogonić ale na marne ... otworzyłam ogromne drzwi do szkoły . Wszystkie osoby skupiły się na mnie , dzień jak co dzień ,  szłam w kierunku mojej szafki ,  gdy miałam zamiar ją otworzyć poczułam ucisk na moim nadgarstku . Nie odwracałam się , popatrzyłam na rękę i kogoś mi przypominała , odwróciłam się szybko i zaniemówiłam ,  stał tam ON .. ubrany jak zwykle w swoją ulubiona koszulkę i spodnie z niskim krokiem , patrzyliśmy na siebie , zauważyłam kątek oka jak inni się na nad gapią rozpraszało mnie to więc pociągłam go na zewnątrz .
- Co ty tutaj robisz ,  miałeś przyjechać jak skończę lekcje .
- Musiałem cię zobaczyć .
Podszedł do mnie ,  swoje czoło oparł o moje patrzyliśmy sobie głęboko w oczy . Zbliżył się i pocałował mnie delikatnie jakby się bał że zaraz mu ucieknę . Za każdym razem pogłębiał pocałunek ,  brakowało mi tego a najbardziej to JEGO .

--- NIALL ---



Całowaliśmy się przez krótką chwilę ,  za każdym razem pogłębiałem pocałunek ,  brakowało mi jej i to bardzo . Oderwałem się z nią popatrzyłem na nią a potem na szkołę , złączyłem nasze ręce i pociągnąłem ją w stronę mojego auta ,  otworzyłem jej drzwi , nie chętnie weszła do środka widziałem po jej zachowaniu że się zastanawiała czy wsiąść czy nie . Ale jednak weszła na szczęście ,  usiadłem na miejscu kierowcy zapaliłem silnik i moim celem był teraz jej akademik . Zaparkowałem na wolnym miejscu i otworzyłem jej drzwi ,  wyszła i powolnym krokiem skierowała się do środka . Otworzyła drzwi do swojego pokoju i kazała mi się rozgościć , położyłem się na miękkim łóżku popatrzyłem na sufit miała tak przyklejone nasze spólne zdjęcia a także kilka z jej prac . Z kieszeni wyciągnąłem paczkę papierosów , podparłem się na łokciach i otworzyłem za mną okno i opadłem znów na łóżko , zapaliłem jednego a po chwili cały dym wypełniał moje płuca . Rozchyliłem wargi a przez nie wyleciał do góry dym ,  fajny widok jak tak patrzeć . Usłyszałem że drzwi od łazienki się otwierają z nich wyszła Lottie . Popatrzyła na mnie a potem położyła się obok mnie , wyrwała mi papierosa z ręki i sama zapaliła . Zrobiła tak samo jak ja czyli wypuściła cały dym ze swoich ust ,  patrzyłem na nią z podziwem . Posłałem jej szczery uśmiech , złapałem ją w biodrach i lekko położyłem ją na moim torsie . Leżeliśmy tak dość długo nikt z nas się nie odzywał . Zaczęła się wiercić podparła się na łokciach spojrzała na mnie i powiedziała .
- Dlaczego zacząłeś palić?
- Musiałem zająć czymś usta jak ciebie nie było .
- Czyli?
- Domyśl się.
Już nic nie odpowiedziała ,  wstała i podeszła do okna usiadła na parapecie i tak siedziała , muszę przyznać że od jej wyjazdu stałem się chamski , skryty w sobie ,  zacząłem palić i pić a nawet zdarzyło mi się wciągnąć kokę . Wpadłem w złe towarzystwo ,  ubieram się inaczej i w ogóle nie jestem sobą . Chłopaki zauważyli moją zmianę ale nie słucham ich jak zaczynają ten temat ....

  • Czytasz to komentujesz ,  uwierz daje mi to wielką motywację . 
  • Podoba ci się moje opowiadanie? to zaobserwuj . :)





wtorek, 30 kwietnia 2013

Pretty Brown Eyes

--- LOTTIE ---


Tydzień? minął mi bardzo szybko , przyzwyczaiłam się do nowego otoczenia , do nowych ludzi zaprzyjaźniłam się nawet z Caroline ale i tak tęsknie za chłopakami . Byłam już w szkole kilka dni ponieważ szkołę mam tylko we wtorek ,  czwartek i piątek a reszte dni mam na praktyki . Właśnie ,  praktyki załatwiłam sobie u znanego fotografa ,  myślałam że na będzie ciężko na jego praktykach ale się okazało że to wyluzowany facet z poczucie humoru . W szkole , jak w szkole tylko że zamiast lekcji takie jakie miałam w Londynie ,  to mam lekcje związane z fotografią , przyjaciele? przyjaciół w szkole nie mam ,  mam tylko Caroline tak jak wspomniałam . Nie które osoby mnie omijają na korytarzu ,  a nie które podejdą pogadają i na następny dzień jakbyś my się nie znali . Chcą mnie wykorzystac i tyle to widac jak ze mną rozmawiają albo na mnie patrzą , z Niall'em  utrzymuje kontakt codziennie wieczorem dzwonimy do siebie tak samo jak z Lois'em i Harr'ym .
- Idziemy gdzieś dzisiaj? - zapytała mnie Caroline gdy weszłam do naszego pokoju ,  popatrzyłam i kiwnełam głową że się zgadzam .  Szczerze? nie miałam ochoty nigdzie iśc ale jej nie odmówię . Ubrałam się na luzie i wyszliśmy przed akademik . Nie wiedziałam gdzie mamy iśc więc poszłam za Caroline ,  skręciła za jakieś uliczki gdzie było strasznie ciemno nie wracałam na to uwagi tylko szłam dalej .  Doszliśmy do jakiegoś klubu , tworzyliśmy drzwi i od razu poczułam zapach alkoholu , chciałam wyjśc ale Caroline pociągła mnie rękę . Podeszliśmy do baru ,  ja nic nie zamawiałam ale Caroline tak i to sporo .
- Po co mnie tutaj zaprowadziłaś -  zapytałam się .
- Żebyś się zabawiła ,  weź to - podała mi do ręki prochy ... tak to były prochy , spojrzałam na nią i położyłam to na stolik .  Szybko wyszłam z klubu ,  słyszałam że ktoś za mną też wychodzi ,  szłam troszkę szybciej ... skręciłam na skrzyżowaniu i od razu znalazłam się w akademiku ,  weszłam do pokoju i spojrzałam przed okno . Ten koleś stał tam i patrzył się w moje okno dlatego szybko odeszłam kilka kroków ....

 * następny dzień *


Wstałam o 6:00 dzisiaj mam praktyki , więc szybko się ubrałam i w ogóle się ogarnełam i wyszłam szybkim krokiem . Gdy doszłam do wyznaczonego miejsca była już 8:00 więc byłam na czas ,  otworzyłam wielkie drzwi i weszłam do środka . Moim oczom ukazała się wysoko kobieta wyglądała na 30 lat ,  podeszła do mnie i przywitała się .
- Ty jesteś Lottie prawda?
- Ym ,  tak - odpowiedziałam nie pewnie .
- Dobrze ,  ty się zgłaszałaś do nas z nagraniem i firma postanowiła wypromowac twoją piosenkę i twój talent za tydzień bierzemy się za teledysk ,  tutaj masz moją wizytówkę . - podała mi karteczkę i wyszła .
Ja stałam ciąge w tym samym miejscu ,  po kilku minutach poukładałam sobie w głowie co się przed chwilą stało .  Byłam mega szczęśliwa , moje marzenie się w końcu spełni nagram piosenkę a także teledysk ..... praktyki skończyłam o 15:00 ,  szybko pobiegłam do akademiku żeby zadzwonic do Niall'a i powiedziec mu  o tym wszystkim , pobiegłam do pokoju ,  Caroline w nim nie było , dziwne ... Zadzwoniłam do Niall'a odebrał mi po dwóch sygnałach . 

-  No hej - powiedział pierwszy .
-  Powiem tylko tyle ,  szykuj się na teledysk . 

-  Na prawdę? jeju cieszę się razem z tobą ... kiedy wracasz? - zaśmiałam się .
-  Minął tydzień a ty chcesz żebym już wracała?
- No raczej że tak ,  a mogę ja tam przyjechac?
- No możesz ,  znajdzie się miejsce dla ciebie ,  to kiedy?
- No to przyjadę we wtorek czyli jutro , i przyjdę pod twoją szkołę co ty na to?
- Okey ,  czekam do to jutra ,  pa .
-  pa .
Gdy powiedział " pa " usłyszałam w jego głosie smutek? sama nie wiem może mi się wydawało . 



  •  Komentarz =  motywacja 

wtorek, 23 kwietnia 2013

Człowiek nie do​strzega ważnych ​chwil


--- LOTTIE ---

Siedziałam w ciemnym pomieszczeniu ,  zwanym także mój pokój .  Od wczorajszego wieczora nie wychodziłam z niego , nie umiałam sobie poukładac tego wszystkiego ... miałam zostawic wszystko tutaj i wyjechac spełniac marzenia? na pewno normalny człowiek by tak zrobił ale ja nie ... za dużo tutaj mam wspomnień i ważnych dla mnie osób . Wstałam z mojego niewygodnego łóżka i zeszłam na dół ,  powolnym krokiem schodziłam po schodach , usłyszałam krzyki w salonie rozpoznałam go głosie że znajduje się w nim Niall z moim bratem i Harr'ym .  I nie myliłam się faktycznie tam siedzieli i z czegoś się śmiali , gdy mnie zobaczyli podnieśli się z kanapy i każdy poszedł w innym kierunku ...  

                     * 3 tygodnie temu *

Pożegnania są najgorsze i trudne ale czasami tak trzeba , odwróciłam się do Niall'a i przytuliłam go z całej siły on zresztą mnie też . Oderwaliśmy się od siebie ,  spuściłam wzrok na dół żeby nie widział moich łez ,  nienawidzę się z nim żegnac a to się dzieje za często . Podniósł mój podbródek i spojrzał mi głęboko w oczy. Usłyszałam dźwięk a potem przemówił miły głos jakieś pani ...  czas się pożegnac na pół roku .
- Na ciebie już czas . - powiedział to tak cicho ale ja to i tak usłyszałam .
- Raczej tak ... wiem że nie układało się między nami zbyt dobrze ,  ale mam nadzieje że będziemy  utrzymywac ze sobą kontakt...  prawda.?
- No oczywiście ,  idź i spełniaj swoje marzenia ... mam nadzieje że za niedługo zobaczę twoje zdjęcia w jakieś gazecie . A i zobaczę jakiś teledysk prawda.? - zaśmiał się i poczochrał mi włosy  , ja też się zaśmiałam .
- Też mam taką nadzieje .
Spojrzałam ostatni raz na Niall'a i przeszłam przed bramki ,  po kilku minutach siedziałam już w samolocie . Nie powiem że byłam twarda w tym momencie bo bym okłamywała samą siebie ,  łzy spływały po moich policzkach i chyba nie miały zamiar przestac .  Będę strasznie tęsknic za tym miejscem ,  ale teraz czeka mnie lepsze życie .  Po 4 godzinach byłam już na miejscu , wyszłam z lotnisko i skierowałam się do taksówki . Taksówka zawiozła mnie aż pod akademik w którym będę mieszkac przez pół roku , weszłam do bdynku przez ogromne drzwi zameldowałam się i powędrowałam z bagażami do mojego nowego pokoju . Podobno mam z kimś ten pokój dzielic ,  mam nadzieje że to będzie bardzo miła i sympatyczna osoba a nie jakaż zarozumiała w sobie zołza. Otworzyłam kluczem drzwi i weszłam ciągnąc za sobą walizki do pokoju .
-  Czekaj pomogę
Usłyszałam za sobą czyiś głos ,  położyłam walizkę na ziemie i podniosłam wzrok na dziewczynę . Okazała się byc bardzo ładna ,  miała dłuugie blond włosy i bardzo gładką twarzyczkę .
- Jestem Caroline ,  miło mi a ty jesteś na pewno Lottie.?
- Tak jestem Lottie ,  skąd znasz moje imię.?
- Jesteś siostrą Louis'a tego z One Direction więc wiesz .
Było widac że jej nie zręcznie ,  więc podałam jej rękę w geście uciskania .  Zapowiada się dłuugie pół roku . 



  • Komentarz = motywacja 



niedziela, 7 kwietnia 2013

Everything Has Changed


--- LOTTIE ---

  '  Miesiąc później '

Został już tylko miesiąc żeby poszukac jakiś studiów ...  ale jakich? no właśnie w tym problem . Z jednej strony chce iśc na fotografię ale jak zobaczyłam że idzie się w tym złym kierunku to sobie odpuściłam a powinnam? sama nie wiem wszystko jest skomplikowane i to bardzo . Chciałabym też jakoś iśc w stronę muzyki ale przemyślałam kilka spraw i chyba zostaje przy fotografii , usłyszałam że ktoś otwiera drzwi od mojego pokoju podniosłam szybko wzrok na tą osobę i okazało się że to tylko Niall . Był jakiś zdenerwowany , przeczesał ręką swoje włosy zawsze tak robił jak miał coś ważnego do powiedzenia . Usiadł obok mnie , wziął moją rękę i patrzył mi głęboko w moje oczy przybliżył się i pocałował mnie . Odsunęłam się od niego ,  sama nie wiem dlaczego tak zrobiłam ale miałam taką potrzebę , widzę że coś się dzieje a on nie chce mi powiedziec . Chyba wyczuł o co chodzi bo znów stał się jakiś spięty wstał i kierował się w stronę drzwi .
-  Zaczekaj.
Odwrócił się do mnie ,  przewrócił wzrokiem i usiadł na fotelu ,  popatrzył na mnie jakby w ogóle miał jakieś wyrzuty że tu został .
- Niall co się dzieje?
- Nic .
-  Przecież widzę tak ,  ej jesteśmy razem i chyba powinnam wiedziec co się dzieje .
- Zabawne -  zaśmiał się .
- Co cie bawi?
-  Ty! to że jesteśmy razem to nie znaczy że masz wszystko wiedziec wiesz? ... czuje się w tym związku jak w klatce tyle powiem .
Teraz to mi dowalił ,  czuje się jak w klatce? przepraszam bardzo to ja nie mogę nigdzie wyjśc jeśli mu nie powiem . Zmienił się przez ten miesiąc i to bardzo ,  nawet zespołem się nie interesuje .
- TY! zabawny jesteś ,  to ja czuje się jak w klatce jak chce gdzieś wyjśc to muszę ciebie poinformowac po przecież ja muszę miec pozwolenie od pana idealnego!
- Bo się o ciebie martwię , to nie ty siedzisz na schodach z telefonem w ręku punkt północ i się nie martwisz czy jeszcze żyjesz!
Odwróciłam się do niego tyłem i poparłam się o parapet okna , podziwiałam widok z okna - zmieniłeś się i to strasznie Niall .  Już nie jesteś dla mnie taki czuły i miły ,  jesteś dla mnie wredny i traktujesz mnie czasami jak zabawkę ... to nie jest miłe i boli mnie to że zmieniłeś nastawienie co do mnie . Czasami zastanawiam się czy nasz związek jeśli można to tak nazwac ma jakiś sens ,  jeśli wiecznie się kłócimy i pierdołę . - Podszedł do mnie i przytulił ,  z policzka wytarł mi łzy swój podbródek dał na moje ramię .  Do ucha wyszeptał mi " przepraszam " ale ja i tak wiedziałam że to się nie zmieni . Zawsze mnie przeprasza a gówno z tego potem wychodzi ,  na drugi dzień i tak się kłócimy .

--- NIALL ---



Znowu zawiodłam ,  jak zawsze debil ze mnie i tyle ... ale taka prawda czuje się w tym związku jak jakiś pies na smyczy . Nic mi nie wolno i to niby ja jej zabraniam . A może ona ma rację? co ja wygaduje nie ma racji ,  ja się o nią martwię a i tak na mnie wrzeszczy żeby dał jej trochę wolności .
- Powinniśmy to zakończyc. - powiedziałem to prawie nie słyszalnie ,  ale ja wiedziałem że Lottie to usłyszy . Podniosła głowę w moją stronę ,  spojrzała na mnie i zauważyłem w jej oczach smutek? tak to był smutek i cierpienie w jednym . Odeszła od okna i usiadła na łóżku , swoje ręce schowała w rękawach mojej bluzy ,  wzrok miała wlepiony w dywan . 

- Tchórzysz prawda?
- Co?
- Pokłóciliśmy się , a zamiast rozwiązac to jakoś to ty po prostu tchórzysz i zrywasz ze mną ... bardzo dorośle .
Wstała i wyszła z pokoju trzaskając drzwiami , zrobiłem tak samo skierowałem się na dół do kuchni . Przekroczyłem próg kuchni a przy mnie już stał Louis ,  wiedziałem że się znów zacznie . Usiadł na krześle i tak samo kazał mi .  Nie sprzeciwiałem się tylko zrobiłem tak jak kazał .
- O co znowu poszło?
- Zerwałem z nią ,  dla jej dobra . 

- A to niby dlaczego dla jej dobra? -  zapytał
- Tydzień temu przyszedł list ,  był do twojej siostry ale otworzyłem go . W tym liście była propozycja studiów fotograficznych .  Ktoś znalazł jej blog ze zdjęciami i zdecydowali się żeby przyjechała do Hiszpanii i tam studiowała , ta szkoła doobrze płaci ,  w tym ma akademik .  Wiedziałem że się na to nie zgodzi bo zatrzymuje ją tutaj ja , ty i wiele innych rzeczy i osób .  Więc zerwałem z nią żeby poleciała i spełniła swoje marzenie .
- Jesteś debilem i kretynem zerwałeś przez takie coś .. ale z jednej strony jesteś kochany bo chcesz jej dobra .
Wtedy do kuchni weszła Lottie ,  udawaliśmy że nie było żadnej rozmowy ,  na blacie był ten list " list do ciebie wczoraj przyszedł " powiedziałem do niej ,  a ona go otworzyła przeczytała i pobiegła na górę ....




  • Komentarz = motywacja!
  • Podoba ci się mój blog? to zaobserwuj . 

piątek, 5 kwietnia 2013

Żyję Cicho Krwaw​iąc

--- HARRY ---

Siedziałem na dole w salonie i oglądałem jakiś nudny film ,  nawet nie wiem o czym on był taki szczegół . Usłyszałem dzwonek do drzwi ,  niechętnie wstałem z kanapy i podążyłem w kierunku przedpokoju , otworzyłem drzwi a za nimi stała Alice ... byłem zaskoczony jej wizytą . Popatrzyliśmy na siebie ,  chciała wejśc ale zatarasowałem jej ręką drogę ,  spojrzała na mnie wzrokiem jakby chciała mnie zabic .
- Przepraszam ale chcę wejśc -  krzyknęła do mnie .
- Ale nie jesteś u siebie więc Cię nie wpuszczę ... czego chcesz? - spojrzałem na nią z góry .
- Wyjaśnic coś z Niall'em .
- Słuchaj , Niall poukładał sobie życie i tak się składa że w tym jego kolorowym i szczęśliwym życiu nie ma  miejsca dla ciebie . Jest w nim tylko on i Lottie więc jakbyś była taka dobra to możesz już sobie pójśc . - zamknąłem jej drzwi pod nosem ,  potrząsnąłem głową i wróciłem spowrotem do salonu .
- Kto to był? - spytała Lottie ,  która nie wiadomo jak znalazła się w salonie .
- Alice ,  chciała pogadac z Niall'em ale ją wyprosiłem ... i coś mi się na to należy prawda?
- A co chcesz?
- Buziaka?
- HAHAHAHA ,  NIE !
- Ale próbowałem .
 Miałem dośc siedzenia w domu ,  więc poszedłem na krótki spacer ... przeszedłem obok klubu było z niej słychac głośną muzykę popatrzyłem w tamtym kierunku ,  długo się zastanawiałem czy wejśc czy nie . Bez żadnego namysłu wszedłem do środka klubu ,  już przy wejściu było czuc procenty alkoholu przy nie których osobach . Podszedłem do baru zamówiłem drinka i tak siedziałem , poczułem czyiś wzrok odwróciłem głowę w lewo i zobaczyłem piękną brunetkę która prawie rozbierała mnie wzrokiem . Przesiadłem się do tajemniczej dziewczyny , postawiłem jej drinka na mój koszt i zaczęliśmy rozmawiac ,  dowiedziałem się że ma na imię Selena i ma 16 lat ... młodsza ode mnie ale mówi się trudno .

--- LOTTIE ---

Chodziłam bez żadnego celu bo sklepach ,  nawet sama nie wiem dlaczego wyszłam z domu ale nie ważne .
Wychodziłam już ze sklepu kiedy poczułam mocny ucisk na moim nadgarstku ,  odwróciłam się szybko i zamarłam , za rękę trzymał mnie Max ... na twarzy miał ten swój uśmieszek .  Pociągnął mnie i zaprowadził jakieś ciemnej uliczki , stanął puścił moją rękę i popatrzył się na mnie .
- Co chcesz? -  zapytałam .
- Niczego.
Popatrzyłam na niego ,  odwróciłam się i poszłam przed siebie usłyszałam za sobą że mnie woła .  Nie odwracałam się tylko udawałam że go nie słyszę , niestety mnie dogonił ,  stanął naprzeciwko mnie .
- Posłuchaj ,  zrób mi małą przysługę dobrze?
- Jaką?
- Niech Alice wróci do Niall'a to jest bardzo dla mnie ważne!
- Żeby miec kasę na prochy? yhym ja taka nie jestem i nie zgadzam się na to ,  a teraz sorry śpieszę się.
Wyminęłam go i szybkim krokiem kierowałam się do domu .... weszłam do środka ,  poczułam zapach obiadu więc skierowałam się do kuchni . Usiadłam na blacie i patrzyłam jak Louis robi obiad , usłyszałam kroki które kierowały się do kuchni ,  po krótkiej chwili wszedł Niall z Alice .....


  •  Komentarz = motywacja
  • Podoba ci się mój blog? to zaobserwuj .
  • Zapraszam także na mojego tumblr'a .
     



czwartek, 28 marca 2013

People Help the People

 --- NIALL ---

Promienie słoneczne przedostały się przez żaluzję ,  otarłem zaspane oczy i próbowałem wstac ,  ale jednak nie umiałem .  Popatrzyłem na swój tors a na nim była głowa Lottie ,  na palec owinąłem sobie jeden z jej kosmyków włosów i zacząłem się tak nim bawic .  Minęło 20 minut a poczułem jak wstaje ,  podparła się na łokciach spojrzała na mnie i pocałowała mnie .
- Wstajesz? -  zapytała .
- A ty? - wziąłem jej kosmyk włosa i dałem za ucho .
-  To zależy czy ty wstaniesz -  zaśmiała się .
-  Słodko się śmiejesz ,  wiesz?
- Weź ,  nienawidzę swojego śmiechu .
Wstała ,  ubrała na siebie moją koszule i wyszła z pokoju .  Ja też szybko wstałem ,  ubrałem się i zszedłem na dół , poczułem zapach śniadania więc skierowałem się tam ... gdy przekroczyłem próg kuchni chłopaki skierowali wzrok na mnie . Ciągle czułem ich wzrok na sobie ,  odwróciłem się do nich i posłałem im szczery uśmiech ... a oni? oni nic .
- Dobra , nie wytrzymam już ... o co wam chodzi? -  zapytałem .
- To my chyba powinniśmy się spytac ciebie o co chodzi - odpowiedział mi Louis . -  stoję sobie w kuchni a tutaj wchodzi moja siostra w twojej koszuli ,  cała szczęśliwa .
- To chyba dobrze ,  co nie?
-  Jesteście razem czy nie -  powiedział już wściekły Zayn .
- Jak widzieliście taką sytuację to raczej że tak .

--- LOTTIE ---



To wszystko dzieje się za szybko ,  jak dla mnie ale nie powiem ciesze się że wszystko jest już dobrze .  Mam tylko nadzieje że tak będzie już zawsze ... na zawsze ,  zeszłam na dół do chłopaków ,  weszłam do kuchni zjadłam śniadanie i postanowiłam się przejśc po okolicy . Poszłam założyc na siebie kurtkę bo jeszcze było dośc zimno .
- Gdzieś idziesz? -  usłyszałam za sobą jego głos ,  odwróciłam się pokiwałam twierdzącą głową ,  podszedł do mnie objął mnie w pasie ,  głowę położył mi na ramieniu
- Chcesz żebym coś ci kupiła prawda?
- Jak ty mnie dobrze znasz ,  no to ten wejdziesz do nando's i kupisz mi coś?
- A mam jakieś inne wyjście , nie więc kupię .
Wyszłam z domu ,  poszłam przed siebie ,  długo się włuczyłam po mieście , wstąpiłam także do Nando's żeby kupic coś Niall'owi ...  wróciłam do domu przekroczyłam próg  a przy mnie już był Niall i patrzył co mu kupiłam . Przewróciłam tylko oczami i poszłam do siebie na górę ,  położyłam się na łóżku wsadziłam do uszu słuchawki i puściłam muzykę . Myślałam nad wszystkim ,  jakoś dużo ostatnio myślę dziwne ale prawdziwe .  Poczułam jak ugina się materac ,  podniosłam głowę i zobaczyłam jak Louis kładzie się obok mnie , patrzyliśmy razem w sufit nikt z nas się nie odzywał i chyba nie mieliśmy zamiaru . 
-  Więc ty i Niall? - popatrzyłam na niego i spuściłam wzrok ,  sama nie wiedziałam co między nami jest . - Słuchaj ,  widzę że podoba ci się Niall i takie tam ,  więc dajcie sobie szansę .
- Wiesz co masz rację , powinniśmy sobie dac szansę .
- Też tak myślę
Wstał i wyszedł z mojego pokoju ... 



  •  Komentarz = Motywacja . 
  • Podoba ci się mój blog? to zaobserwuj . 
  • Zapraszam także na mojego tumblr'a i na ask'a . 


czwartek, 21 marca 2013

Stay


 --- LOTTIE ---

Promienie słoneczne zbudziły mnie o poranku , przeciągnęłam się i wstałam z łóżka .  Poszłam do łazienki przebrac się i zeszłam na dół ,  już w salonie poczułam zapach naleśników szybkim krokiem byłam już w kuchni ,  przy kuchence stał Harry  i obracał naleśniki na patelni . Podeszłam do niego od tyłu i przytuliłam go , odwrócił głowę z moją stronę i pocałował mnie w policzek , odsunąłem się od niego i usiadłam na blacie ,  przyglądałam się mu i chyba to wyczuł bo się speszył .
-  Przestań tak patrzec ,  to peszy .
- Oo sorry już nie będę .
Zrozumiałam coś ważnego ,  że nie była potrzebna kłótnia z Niall'em ponieważ zrobił to dla nas prawda? czyli zależy mu na mnie ,  z tego wynika .  Albo się mylę i znów mam jakieś nadzieje a potem wyjdzie z tego wielkie bagno , dzisiaj wrócę do domu i porozmawiam z nim i wytłumaczymy sobie wszystko ... zeszłam z blatu i usiadłam do stołu Harry nałożył mi 2 naleśniki a potem sobie . Chyba wyczuł że jest coś nie tak ,  bo w ogóle nic nie zjadłam tylko podziubałam troszkę i bawiłam się widelcem . Stałam podziękowałam za posiłek i poszłam na górę się spakowac ,  nie miałam nic takiego wielkiego do pakowania ale nie ważne , zapięłam walizkę i zeszłam z nią na dół , położyłam ją w przedpokoju i poszłam się pożegnac z Harr'ym weszłam do salonu .  Siedział tak i myślał nad czymś ,  nie wiedziałam czy przeszkodzic mu czy nie ,  stałam tam i patrzyłam się na niego .
 - Jedziesz do domu prawda?
Zapytał się mnie ,  chyba usłyszał jak wchodziłam do salonu ,  nic mu nie odpowiedziałam tylko się patrzyłam na niego . Spuściłam wzrok na moje buty ,  podszedł do mnie i mnie przytulił ,  swoją głowę wtulił w moją szyję , pocałował mój policzek swoimi ciepłymi ustami . Potem przeniósł je na moje usta pocałował mnie ostrożnie ale także namiętnie , nie przerywałam tego w ogóle nie chciałam tego ,  dziwne prawda? . Odsunął się ode mnie , popatrzył mi głęboko w oczy .
-  Idź do niego ,  on Cię kocha uwierz mi .
Nic nie odpowiedziałam tylko złapałam walizkę i wyszłam z jego domu ,  złapałam autobus usiadłam na jednym wolnym miejscu ,  oparłam głowę o szybkę i patrzyłam jak kropla deszczu spływa po niej .  Można było powiedziec że tą kroplą jestem ja , raz jest wszystko dobrze a na drugi dzień wszystko się jebie i tak było dzisiaj .  Był już mój przystanek więc wysiadłam z autobusy ,  złapałam walizkę i poszłam prosto do domu ,  gdy stałam już przy drzwiach bałam się je otworzyc albo zapukac ... głupie prawda? boje się wejśc do swojego domu . Pociągnęłam za klamkę o dziwo drzwi były otwarte ,  weszłam do środka odstawiłam walizkę na bok ściągnęłam z siebie płaszcz i powiesiłam na wieszak weszłam do salonu nikogo w nim nie zastałam . 

Weszłam pod schodach na górę ,  przechodziłam obok jego pokoju ,  postanowiłam wejśc tam i z nim wszystko wyjaśnic ,  zapukałam ... nikt mi nie odpowiedział ,  otworzyłam powoli drzwi , weszłam do środka ,  zauważyłam go jak siedział na parapecie z gitarą w ręku i coś na niej brzdąkał . Odwrócił wzrok w moją stronę a potem znów przed siebie , podeszłam do niego , dałam moją głową na jego kolana i patrzyłam na niego . 
- Przepraszam Cię za wszystko ,  nie powinnam tak zareagowac ... zrobiłeś to dla nas a ja na ciebie najechałam ... zrobiłam wielki błąd i żałuje że tak postąpiłam  ...
Ciągle na niego patrzyłam ,  odwrócił wzrok na mnie i też na mnie patrzył , zrozumiałam jedno że jak przy mnie nie był to tęskniłam cholernie za nim .  I wiem że jest dla mnie bardzo ważny jak nikt inny , przyjaźń z nim mi nie wystarcza i zawsze już tak będzie .
-  Gdy przy mnie nie jesteś ,  czuje jakby pustkę w sercu ... tęsknię za tobą i teraz jestem pewna że Cię kocham całym sercem .
Położył gitarę na ziemię i pokazał mi gestem ręki żebym mu usiadła obok jego ,  tak też zrobiłam ... wdrapałam się na parapet . Objął mnie swoimi rękami a ja położyłam głowę na jego tors ,  podziwialiśmy widoki za oknem , pocałował mnie w głowę i powiedział .
-  Też Cię kocham i też jestem już tego pewien .
-  Popatrzyłam na niego , a on na mnie .. przybliżył się i swoimi ciepłymi wargami połączył z moimi ... 



  •  Komentarz =  Motywacja  
  • Podoba ci się moje opowiadanie? to zaobserwuj mój blog .